W trakcie pisania z moim Kolegą wyszło na jaw, że ma termin oddania pracy o bezpiecznym Internecie.
Temat wydaje się być oklepany (jeśli już tak nie jest). Ile razy zbieraliśmy się na auli, aby wysłuchać, jak niebezpiecznie jest ujawniać swoje dane, adres i inne? Rozumiem, można dziecku wytłumaczyć czy powtórzyć. Jeśli już starsze dziecko nie rozumie.. Przykro mi, selekcja naturalna.
Wszystko staje się ciekawsze, kiedy musisz to wytłumaczyć osobie starszej, która ma styczność tylko z Wordem.
Trudno zrozumieć naszym Rodzicom, na czym polega Facebook, Ask czy Tumblr. Moja Mama przyznała niechęć do tego z powodu braku czasu, złożenia i zbyt dużej ilości zdołowanych nastolatek. Zbytnio nie przejęła się moim pytaniem, a raczej je zlekceważyła.
W każdym razie, ciężko jest wypowiedzieć się na ten temat w sposób ciekawy.
Nie miałam styczności z Askiem, a w ramach pomocy postanowiłam to zmienić. Odpowiem na kilka pytań, hejtów*, polubię kilka odpowiedzi i napiszę, co o tym sądzę.
Wymyślenie nazwy zajęło mi dłużej niż robienie zadań z matematyki. Na prawdę – wszystko było zajęte. Już na początku czułam, że stoję na przegranej pozycji.
Na pierwszy rzut oka było nieźle. Tu przycisk zaloguj, tu odpowiedz.. Nie ma problemu, prosty wygląd ułatwi gimnazjalistom zabawę. Moja trwała dwa dni. Zaraz mi się znudziło.
Padały głupie pytania ile dzisiaj brałaś, co, jak, z kim, kiedy, dlaczego. Gdzie byliście, kiedy pisałam życiorys? To doprowadzało mnie do szału. Rozumiem, że tu chodzi o pytania, ale umówmy się, że na poziomie. Chcecie wiedzieć z czego składa się dzisiaj moja kupa? Chyba jednak nie.
Po kilku dniach miałam nadzieję, że moja przygoda z tym serwisem się skończy. Stwierdziłam, że nie będę siedzieć i czekać. Idę gdzieś w świat. Nie mam zamiaru siedzieć w domu.
W ciągu mijającego tygodnia byłam wszędzie o różnej porze. Nadrobiłam trochę życia, można powiedzieć.
I wtedy zaczęło się we mnie gotować.
Dostałam milion pytań w większości o tej samej treści, jak mogę być taka zła, że spotykam się z tyloma chłopakami . HALO, wyszłam gdzieś i zaraz mnie z kimś łączycie (w zabójczej ilości trzech osobników płci mniej urodziwej). Jak kto woli, macie prawo tak sądzić. Ja walczę zawsze o swoje zdanie, ze mną można się kłócić.
Podsumowując:
Jestem dość impulsywną i agresywną osobą, więc raczej ten portal nie jest przeznaczony na moje nerwy. Nie spodobał mi się, aczkolwiek jeśli ktoś miałby ochotę się w to bawić w konkretnym celu, a nie bezmyślnego odpowiadania, można coś z tego wycisnąć.
*hejt (ang. hate - nienawidzieć) – negatywa uwaga o czymś lub o kimś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz