Po tygodniu siedzenia w domu internet się skończył.
Otwieram pustą stronę. Patrzę na 6 najczęściej otwieranych stron. Blogger na ostatnim miejscu. Czas nadrobić zaległości ;).
Nadszedł czas ferii - względnej wolności, dlatego warto zrobić sobie maluśki plan dnia. Ja stosuję go od.. Dłuższego czasu ;)).
1.Byłam, jestem i będę typem leniucha. Wstaję o 12 (ekhm.. nie później, nie..) i sprawdzam szybciutko co słychać na przeróżnych serwisach społecznościowych.
2.Rodzice, Babcia, Dziadek, Dietetyk wpajają nam dobre nawyki żywieniowe. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Mimo godziny 13, kiedy większość ludzi je obiad, ja zasiadam do stołu i delektuję się moją ogromną michą płatków ;).
3. Nadchodzi godzina, w której dzieją się przeróżne rzeczy. Naprawdę. Wraz z moją starszą siostrą Pauliną, zaczynamy tańczyć, śpiewać, śmiać się.. Okej. Tyle Wam powinno w tym miejsu wystarczyć ;).
4. Mama wraca z pracy. Następnie gotuje przepyszny obiad, chyba że jest szpinak albo inne warzywka. Zostaję przegłosowana podczas wyborów jutrzejszego obiadu i wtedy jest mniej smaczny.. Kwestia gustu.
5. Na naszym zegarku dochodzi 16. W tym czasie zajmuję się sobą. Włączam muzykę, sięgam po książkę - co mi w ręce wpadnie.
6. Mój ulubiony punkt dnia, czyli tak zwana "kawa". To jest taki podwieczorek, tyle że u nas w domu przyjęła się inna nazwa. W tym czasie zazwyczaj mówimy jak minął dzień.
7. Tu zazwyczaj wszyscy się rozchodzimy. W tym czasie lubię zaprosić koleżanki, przespacerować się, wyjść do restauracji (co jednak zdarza się rzadko) czy pójść na zakupy. Kooocham chodzić na spacery, szcególnie wieczorami. Ich atmosfera mnie urzeka (:
8. No to co? Jest 22 i zaczyna się czas, kiedy dostaję energii nie wiadomo skąd i jest jej napraawdę dużo. Ci, którzy spędzają ze mną noce na czacie, wiedzą, o co chodzi ;).
9. Wszyscy śpią, a ja bujam się w rytm muzyki. Fajnie :).
10. Zawsze staram się wykorzystać dzień w 200%, więc jeśli mam trochę siły, staram się zrobić coś pożytecznego, kreatywnego. W ten sposób przedwczoraj zabazgrałam całą kartkę farbami. Doszło do mnie, że to nie moja działka..
12. Kiedy czuję się już zmęczona idę spać. Ten rytuał nie obejdzie się bez nocnego podjadania ;).
Drugi tydzień przymusowo spędzę w szpitalu. Będzie ciekawie.
P.S. Kociaczki, mam dobre wieści. Właśnie moja koleżanka nieświadomie podrzuciła mi pomysł na wpis, więc wyczekujcie :). Dzięki, Estera!
1.Byłam, jestem i będę typem leniucha. Wstaję o 12 (ekhm.. nie później, nie..) i sprawdzam szybciutko co słychać na przeróżnych serwisach społecznościowych.
2.Rodzice, Babcia, Dziadek, Dietetyk wpajają nam dobre nawyki żywieniowe. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Mimo godziny 13, kiedy większość ludzi je obiad, ja zasiadam do stołu i delektuję się moją ogromną michą płatków ;).
3. Nadchodzi godzina, w której dzieją się przeróżne rzeczy. Naprawdę. Wraz z moją starszą siostrą Pauliną, zaczynamy tańczyć, śpiewać, śmiać się.. Okej. Tyle Wam powinno w tym miejsu wystarczyć ;).
4. Mama wraca z pracy. Następnie gotuje przepyszny obiad, chyba że jest szpinak albo inne warzywka. Zostaję przegłosowana podczas wyborów jutrzejszego obiadu i wtedy jest mniej smaczny.. Kwestia gustu.
5. Na naszym zegarku dochodzi 16. W tym czasie zajmuję się sobą. Włączam muzykę, sięgam po książkę - co mi w ręce wpadnie.
6. Mój ulubiony punkt dnia, czyli tak zwana "kawa". To jest taki podwieczorek, tyle że u nas w domu przyjęła się inna nazwa. W tym czasie zazwyczaj mówimy jak minął dzień.
7. Tu zazwyczaj wszyscy się rozchodzimy. W tym czasie lubię zaprosić koleżanki, przespacerować się, wyjść do restauracji (co jednak zdarza się rzadko) czy pójść na zakupy. Kooocham chodzić na spacery, szcególnie wieczorami. Ich atmosfera mnie urzeka (:
8. No to co? Jest 22 i zaczyna się czas, kiedy dostaję energii nie wiadomo skąd i jest jej napraawdę dużo. Ci, którzy spędzają ze mną noce na czacie, wiedzą, o co chodzi ;).
9. Wszyscy śpią, a ja bujam się w rytm muzyki. Fajnie :).
10. Zawsze staram się wykorzystać dzień w 200%, więc jeśli mam trochę siły, staram się zrobić coś pożytecznego, kreatywnego. W ten sposób przedwczoraj zabazgrałam całą kartkę farbami. Doszło do mnie, że to nie moja działka..
12. Kiedy czuję się już zmęczona idę spać. Ten rytuał nie obejdzie się bez nocnego podjadania ;).
Drugi tydzień przymusowo spędzę w szpitalu. Będzie ciekawie.
P.S. Kociaczki, mam dobre wieści. Właśnie moja koleżanka nieświadomie podrzuciła mi pomysł na wpis, więc wyczekujcie :). Dzięki, Estera!
Estera podrzuciła pomysł na wpis? I to nieświadomie? Ciekawe co to będzie :D
OdpowiedzUsuńPrzyznaj się, nie pomyślałaś, że to będzie coś dobrego ;D
Usuń